„Zobaczyć Neapol i umrzeć – tak powiedział nasz dziekan, a on dużo podróżował” – Marzenka była przekonana, że Neapol to najcudowniejsze miejsce na Ziemi. Esencja włoskości, kraina pizzą i gelato płynąca. To w Neapolu trawa jest najbardziej zielona, a zachody słońca najpiękniejsze! Nic bardziej mylnego.
„Zobaczyć Neapol i umrzeć” – jedni mówią, że to powiedzenie marynarzy i dotyczyło chorób, które można było złapać od cnotliwych niewiast w lokalnym porcie. Inni, że Goethe odnosił się do panującej wtedy w Neapolu epidemii. Jedno jest pewne – nie miało to nic wspólnego z urokami miasta. Przekonałam się o tym na własnej skórze w 2013 roku, kiedy wraz z koleżankami z Erasmusa, wybrałam się do Neapolu po raz pierwszy.
Neapol nie jest najpiękniejszym miejscem na Ziemi. Osoby wybierające to miasto jako kierunek swojej pierwszej podróży do Włoch mogą się zrazić. Jednak jest to miejsce, którego powinno się „doświadczyć”. Ma swoje uroki, ma też walające się po ulicach śmieci i zaułki z odchodami wątpliwego pochodzenia. Ma też pyszną pizzę, kilka unikatowych atrakcji i fascynującą okolicę.
Spis treści
ToggleZwiedzanie Neapolu - transport
Do Neapolu latają tanie linie lotnicze i można upolować bilety w atrakcyjnych cenach. W tym roku wybraliśmy się z Krzyśkiem na trzytygodniową objazdówkę po południowych Włoszech i Neapol był jednym z końcowych przystanków.
Wylądowaliśmy na wschodnim wybrzeżu, w stolicy Apulii, Bari. Następnie udaliśmy się autokarem na wybrzeże Amalfi, a stamtąd pociągiem do Pompei i do Neapolu. Naszą wyprawę zakończyliśmy w Rzymie.
Ceny przejazdów autokarem i pociągiem we Włoszech podobne są do cen w Polsce, a warunki są często nawet lepsze.
Podróżowanie po Kampanii - pociągi i promy
Jeśli przyjechaliście do Neapolu na dłużej, to polecam Wam wybrać się za miasto. Neapol był przede wszystkim naszą bazą wypadową do zwiedzania innych atrakcji Zatoki.
Po Kampanii podróżowaliśmy pociągiem (z Salerno do Pompei i z Pompei do Neapolu) i kolejką Circumvesuviana (z Pompei do Sorrento i z powrotem). Kolejką dojedziecie do większości atrakcji opisanych przeze mnie w kolejnej części artykułu. Bilety kosztują tyle co komunikacja miejska.
Circumvesuviana kojarzy mi się ze starym dobrym zapyziałym PKP i pociągami z lat 90. Jeśli na Waszej stacji nie będziecie mogli kupić biletu, to spróbujcie kupić je u konduktora.
Na wyspy Zatoki Neapolitańskiej dopłyniecie promem. Prom nie jest już tak tani jak kolejka, ale widoki i przygody czekające na wyspach są tego warte. W Neapolu jest kilku przewoźników. Zwykle firma Caremar ma najtańsze oferty. Pamiętajcie, aby zwrócić uwagę na to, z którego portu wypływa Wasz statek – przez naszą nieuwagę trochę się nabiegaliśmy.
Zwiedzanie centrum miasta
Centrum Neapolu można zwiedzać na piechotę, ale jeśli nie lubicie lub nie możecie dużo chodzić, to komunikacja miejska działa całkiem dobrze. Jeśli planujecie spędzić kilka dni w Neapolu możecie kupić bilet na wszystkie środki transportu kursujące na terenie miasta (dostaniecie je na przykład w kiosku na dworcu, kasujecie je w pierwszym napotkanym kasowniku w metrze lub w autobusie).
Jak już zdecydujecie się na podróże metrem to koniecznie zajrzyjcie na przystanek Toledo – uznawany za jedną z najpiękniejszych stacji metra na świecie.
Neapolitański bucket list - wszystko czego musisz spróbować
Przygotowałam dla Was listę 9 doświadczeń, które trzeba przeżyć odwiedzając Neapol! Obejmują one nie tylko centrum miasta, ale także inne atrakcje Zatoki, które znajdują się mniej niż 2 godziny drogi od Neapolu.
1. Spacer po nabrzeżu Neapolu
Główne atrakcje turystyczne znajdują się w Centro Storico – to największa w Europie historyczna dzielnica miasta, która wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Część atrakcji dzielnicy napotkamy spacerując wzdłuż wybrzeża. Niedaleko portu jest kilka stacji metra. My zwiedzanie rozpoczęliśmy na wysokości stacji Universita i idąc wzdłuż bulwaru, kierowaliśmy się w stronę pierwszej atrakcji – Castel Nuovo.
Zamek Castel Nuovo powstał w XIII wieku. Majestatyczna twierdza mieści Muzeum Miejskie, w którym zobaczymy, na przykład, freski Giotta. Zaraz obok wybudowano Pałac Królewski Palazzo Reale – Neapol to dawna stolica Królestwa Neapolu.
Pałac należał, między innymi, do dynastii Burbonów, która znana jest ze swoich upodobań do sztuki. W Palazzo Reale znajdziecie bogato zdobione komnaty, które zachwycą koneserów sztuki. Nas zachwyciły ogrody, w których schowaliśmy się przed słońcem i odpoczęliśmy leżąc na zielonej trawce.
Pałac królewski wychodzi na Plazza del Prebiscito – ważny plac, gdzie odbywają się różne imprezy miejskie. Warto tutaj zajrzeć choćby po to, aby podziwiać, stylizowany na rzymski Panteon, Kościół San Francesco di Paola. Kościoła pilnują pomniki dwóch władców z dynastii Burbonów – Karola III i Ferdynanda I.
Wracamy nad zatokę i kierujemy się dalej w stronę historycznej dzielnicy Santa Lucia. Dawna dzielnica rybacka obecnie słynie z eleganckich hoteli i przystani jachtowych.
Najciekawsze zabytki w tej okolicy to Fontanna del Gigante i Castel dell’Ovo czyli Zamek Jajeczny. Średniowieczny zamek połączony jest z lądem 100-metrową groblą. Za jego murami odbywają się wystawy i eventy, a z jego okien rozciąga się piękny widok na morze i wulkan.
2. Zrobić sobie zdjęcie z wybuchowym Wezuwiuszem
Na nabrzeżu, po obu stronach Castel dell’Ovo, znajdują się punkty widokowe. Najbardziej znany z nich to Lungomare di Napoli – z tego miejsca jest najpiękniejszy widok na wulkan Wezuwiusz.
Jak pewnie wiecie z lekcji historii, Wezuwiusz przez wieki siał postrach w Italii. Sieje też postrach pośród turystów, ale z zupełnie innych powodów.
W Internecie przeczytacie bardzo dużo negatywnych opinii o parku, na terenie którego znajduje się wulkan. Opłaty pobierane na każdym kroku, niemiła obsługa i brak toalet to czynniki odstraszające turystów. Dodatkowo w sezonie letnim wspinaczka po nagrzanych czarnych wulkanicznych skałach jest wyprawą survivalową. Wspinając się na szczyt w temperaturze 36 stopni, nie będzie gdzie się schować przed żarzącym słońcem. Nie chcieliśmy dołączyć do długiej listy ofiar Wezuwiusza i odpuściliśmy sobie wyprawę na szczyt. Zdecydowaliśmy się podziwiać go z odległości. Pięknie prezentuje się w towarzystwie morskiego błękitu Zatoki Neapolitańskiej.
3. Spróbować prawdziwej neapolitańskiej pizzy
Czy można jeść pizzę przez 5 dni z rzędu? I w dodatku się nią nie znudzić? W pewnym momencie naszej 3-tygodniowej podróży przestaliśmy liczyć ilość pochłanianej pizzy. W każdym mieście smakowała inaczej. Ba! W każdym lokalu była troszeczkę inna.
Po pizzy nie zapomnijcie dopchać się gelato! W Casa Infante próbowałam lodów o smaku sernika z kawałkami poziomek, które do dziś śnią mi się po nocach!
Neapol słynie z własnej odmiany pizzy o cienkim i miękkim spodzie. Któregokolwiek z lokali nie wybierzecie, macie bardzo wysoką szansę, że traficie na wyśmienitą pizzę. Odradzamy jedynie lokale na Piazza Garibaldi – jest to sektor przy samym dworcu, gdzie jest mnóstwo turystów, ceny są zawyżone, a obsługa źle traktuje klientów.
W Neapolu jedliśmy pizzę w kilku miejscach, jednak najbardziej zapadła nam w pamięci restauracja Mazz. Siedzieliśmy w wąskiej, lekko obskurnej uliczce i sączyliśmy Aperol czekając do godziny, kiedy otwiera się kuchnia. Restauracje w zaułkach to we Włoszech coś normalnego.
3. Zgubić się w uliczkach Quartieri Spagnoli
Uważam, że zwiedzanie Neapolu nie jest pełne, bez wizyty w tej części miasta. Quartieri Spagnoli to najbardziej autentyczna dzielnica. Skojarzyła mi się z piwnicą, składzikiem albo domkiem na działce – miejscem, gdzie panuje chaos i znajdują się tam wszystkie dziwne rzeczy, na które nie ma miejsca w domu. Obdrapane budynki połączone sznurami prania, stare warsztaty, Maryjki, uliczne gołębniki, zapyziałe skutery, które jeżdżąc w takim stanie łamią kilka praw fizyki. Krzyki sprzedawców, warczenie silników, zapach mydlin i leżących na nagrzanych straganach warzyw czy ryb.
Dzielnica obecnie nie ma nic wspólnego z Hiszpanią. Nazwa „Quartieri Spagnoli” nawiązuje do znajdującego się w tym miejscu w XVI wieku garnizonu wojsk hiszpańskich. Wąskie uliczki i słabe oświetlenie sprawiły, że przez lata dzielnicą rządziły prostytutki i gang Camorra. Owiana była złą sławą, a na ulicach znajdowano ciała osób zabitych w mafijnych porachunkach. Obecnie Spagnoli nie jest już tak niebezpieczna (pozostałości lokalnej mafii przeniosły się na obrzeża miasta, do dzielnic takich jak Scampia i Forcella). Najbardziej niebezpiecznym miejscem w centrum jest Piazza Garibaldi, gdzie złodzieje czatują na turystów.
Włosi są bardzo wierzący. W samej dzielnicy hiszpańskiej jest prawie 20 kościołów i niezliczona ilość ołtarzyków. Uwielbiają oni świętych, co potwierdzają portrety, które znajdziecie porozwieszane w różnych częściach miasta. Największą popularnością cieszy się Maryjka, a zaraz potem… Diego Maradona.
Tak, w tym mieście piłka nożna jest świętością. Diego Maradona, który przyniósł lokalnej drużynie Puchar Włoch, ma swój ołtarz przy ulicy Via Emanuele de Deo. Cała dzielnica pokryta jest muralami i niejeden z nich przedstawia twarz piłkarza.
5. Zajrzeć na ulicę San Gregorio Armeno
We Włoszech znajdziemy ulice, a nawet całe dzielnice, gdzie, można powiedzieć, zebrały się „gildie rzemieślników”. Kiedy mieszkałam w Palermo, mój apartament znajdował się na dawnej ulicy Via Biciclette, od znajdujących się tam sklepów rowerowych. W Bari trafiliśmy na dzielnicę motoryzacyjną, pełną salonów samochodowych, warsztatów i sklepów z akcesoriami. W Neapolu znajdziemy za to uliczkę wypełnioną niezwykłymi sklepikami twórców… miniaturowych bożonarodzeniowych szopek!
W kamienicach mieszczących się w wąskiej uliczce pod murami klasztoru San Gregorio Armeno, pomiędzy ulicami Spaccanapoli i Via dei Tribunali, znajduje się kilkanaście zakładów, należących do artystów robiących figurki. Oprócz klasycznych miniaturowych szopek z pasterzami i owieczkami, w sklepikach znajdziemy rozmaite malusieńkie scenki – pralnię, kwiaciarnię, stragany z owocami, pizzerię.
Scenki te tworzą przeurocze miniaturowe owoce, przedmioty codziennego użytku, zwierzęta, samochody, ale także figurki znanych artystów, polityków. Jedne są naprawdę maleńkie, inne większe. Niektóre poruszają się lub świecą i grają muzykę. Skąd taka tradycja? W czasach rzymskich znajdowała się w tym miejscu świątynia bogini Ceres, której w ofierze składano terakotowe figurki.
Jeśli chcecie mieć pamiątkę przypominającą Wam o tym miejscu, a możecie kupić figurkę albo „róg diabła” – czerwony róg przypominający papryczkę chili jest amuletem chroniącym przed wszelkim złem.
6. Udawać supermodelkę w Galleria Umberto I
Jeśli interesujecie się modą, to na pewno kojarzycie takie wydarzenie jak Milan Fashion Week. Wiele pokazów mody w historii tego wydarzenia odbyło się w przepięknym gmachu Galleria Vittorio Emanuele II. Będąc w Neapolu warto odwiedzić młodszą siostrę tej architektonicznej perełki – Galleria Umberto I. Przechadzając się po marmurowych posadzkach wysokiej i przestronnej galerii możecie poczuć się trochę jak modelki na wybiegu.
Galeria ma kształt krzyża, a jej dach przykryty jest szklaną kopułą, wspartą na szesnastu metalowych żebrach. Jedno z czterech skrzydeł wychodzi na Via Toledo – shoppingową ulicę miasta, inne na Teatr San Carlo. Bogate ornamenty w renesansowym i barokowym stylu robią wrażenie.
Posadzkę w centrum galerii zdobi mozaika z 12 znakami zodiaku – zarówno ja, jak i Krzysiek, jesteśmy Pannami, dlatego postanowiliśmy zrobić sobie zdjęcie z wrześniową syrenką.
7. Wybrać się do Pompei - ofiary grzmiącego Wezuwiusza
W 79 roku naszej ery rozwścieczony wulkan Wezuwiusz zaskoczył mieszkańców miast wybudowanych u jego stóp. Część z nich nie zdążyła uciec przed rozgrzanym do temperatury 500°C popiołem. Zostali przykryci warstwą pyłu, która miejscami dochodziła do 7 metrów grubości. Podczas wykopalisk odnaleziono około dwóch tysięcy ciał zamienionych w kamień.
Pył pomógł zachować miasto w bardzo dobrym stanie. Zwiedzając muzeum archeologiczne w Pompejach przenosimy się w czasie aż o 2000 lat! W pobliżu Pompei znajduje się także mniej znane muzeum archeologiczne w Herkulanum.
Od dziecka fascynuje mnie historia starożytna i odwiedzając to miejsce spełniłam swoje marzenie. Chcieliśmy obejrzeć każdy dom, zajrzeć pod każdy kamień. Zwiedzanie zajęło nam 7 godzin… Ale było warto! Główne atrakcje muzeum zobaczycie w 3-4 godziny (zależy od tego o której godzinie zaczniecie zwiedzanie – rano jest mniej turystów). Na terenie muzeum archeologicznego znajdują się domy osób o różnej zamożności, starożytne fastfoody, odtworzone owocowe sady, amfiteatr, termy, świątynie i domy publiczne.
Warto zabrać swoje jedzenie i wodę, bo ceny i kolejki w restauracji na terenie muzeum są ogromne. Ubierzcie wygodne buty. Jeśli wybieracie się w miesiącach letnich, to nie zapomnijcie o nakryciu głowy i kremie z filtrem! Bilety kupcie online, najlepiej kilka dni wcześniej. Szybko się wykupują.
Więcej o Pompejach dowiedz się z wpisu:
8. Odwiedzić legendarny kurort - Sorrento
Legendarny kurort często mylnie zaliczany jest do Wybrzeża Amalfi. Do Sorrento jedzie się, aby zobaczyć jak wygląda miejsce, gdzie gwiazdy światowej sławy jeżdżą na wakacje. Noclegi nie należą do najtańszych, a i rachunki w restauracji mogą szokować. Najdroższe są jednak plaże – a raczej pomosty, bo tak się tutaj wypoczywa.
Do Sorrento przyjechaliśmy pociągiem z Pompei, a przejazd w dwie strony kosztował nas jedynie 5 euro. Z dworca od razu udaliśmy się w stronę centrum. Wypiliśmy kawę w restauracji przy Piazza Tasso i ruszyliśmy na spacer. W parku Villa Comunale znajdziecie świetny punkt widokowy. Wejście do parku jest bezpłatne. Będąc tam koniecznie zajrzyjcie do Chiostro di San Francesco, miejsca ślubów bogaczy i gwiazd.
W Sorrento plażuje się na pomostach, a cena za leżak zaczyna się od 20 euro (2021). Nie przyjechaliśmy jednak plażować, ale przespacerować się uliczkami miasta, wypić lokalny cytrynowy spritzer na limoncello i zajrzeć do Marina Grande gdzie serwują świeże owoce morza.
Sorrento to jedno z miejsc, które zadowoli miłośników hike’ów. Najsłynniejsza trasa w okolicy nazywa się The Path of Gods i prowadzi aż do Positano.
9. Popłynąć na jedną z wysp Zatoki Neapolitańskiej
W zatoce, nad którą leżą Sorrento i Neapol, znajdzie trzy wyspy – Capri, Ischia i Procida. Każda z nich jest warta odwiedzenia, bo każda ma inny charakter. Na wyspy dopłyniecie promami kursującymi kilka razy dziennie z dwóch portów w Neapolu.
Capri znana jest z ekskluzywnych hoteli. Czekają tam na Was niesamowite widoki, romantyczne ogrody, świetne trasy piesze i rejsy wśród klifów i grot. To chyba najpiękniejsza wyspa, ale najbardziej zatłoczona. Zdecydowanie mniej turystów spotkacie na Procidzie.
Procida to wyspa znana z pastelowych kamienic, idealna na jednodniową wycieczkę z Neapolu. Jest mniej popularna i spokojniejsza od Capri – idealna na spacery, obiad z pięknym widokiem, na dzień relaksu.
My wybraliśmy się na Ischię. Mocno przypominała mi klimatem i architekturą wyspy greckie czy wschodnie wybrzeże Turcji. Jest to najlepszy wybór jeśli marzy Wam się wypoczynek na piaszczystej plaży.
Przy głównej plaży są „bagna”, czyli restauracje z wydzielonymi sekcjami plaży, gdzie zjecie pyszne owoce morza. Jedną z atrakcji wyspy jest zamek Castello Aragonese, który ma już 2000 lat! W XVI wieku Alfons V Aragoński zlecił jego przebudowę, aby móc bronić się przed szalejącymi po morzu piratami.
Ischia słynie z term. Odwiedzając to miejsce o chłodniejszej porze, warto wybrać się do gorących źródeł w kraterze dawnego wulkanu.
Pozostałe atrakcje - katakumby San Gennaro, kościół Gesù Nuovo i wiele innych
W Neapolu znajdziecie jeszcze kilka innych atrakcji. Znaczna część to zabytki sakralne – kościół Gesù Nuovo z charakterystyczną fasadą w stożki, klasztor Monastero di Santa Chiara, katedra Duomo di Napoli czy kaplica świętego Januarego.
Niezwykle ciekawe jest to, co kryje się pod Neapolem. Tajemnicze miasto wydrążone w miękkiej wulkanicznej skale sięga czasów greckich. Napoli Sotterranea to podziemia, gdzie możemy zobaczyć greckie akwedukty, antyczny teatr czy dawne schrony przeciwlotnicze.
Pod miastem można też zwiedzić katakumby św. Januarego (Catacombe di San Gennaro) i katakumby św. Gaudioso (Catacombe di San Gaudioso) z galerią czaszek. Neapol kryje w podziemiach także Gallerię Borbonica – pozostałość po dynastii Burbonów. To sekretny tunel, który miał łączyć pałac królewski z placem Wiktorii. Tak długo zastanawialiśmy się którą atrakcje wybrać, że było już za późno, aby zarezerwować zwiedzanie – nie powtórzcie naszego błędu. Katakumby w Neapolu są jednym z najbardziej imponujących miejsc tego typu na świecie.
Nocleg - B&B przy Piazza Garibaldi
Na koniec chciałabym polecić jedno z najprzyjemniejszych zakwaterowań z jakich miałam okazję korzystać podczas moich podróży. Dobra lokalizacja przy dworcu, piękny wystrój, śniadania większe niż skromna włoska kawa z rogalikiem i wyjątkowa gospodyni, którą na pewno odwiedzę przy następnej wizycie w tej okolicy.
Podczas podróży cenne są nie tylko widoki i miejsca, ale też ludzie, których spotykamy na swojej drodze. Przemiła Annalisa z CaraFe’&CaraSpe’ jest jedną z tych osób, która przypomina nam o tej stronie podróżowania.
Zobaczyć Neapol i...
Lina Levando, to jak to jest z tym Neapolem? Warto czy nie? Odpowiadam – warto, ale nie polecam tego kierunku na pierwszą podróż do Włoch. Jeśli chcecie zakochać się w słonecznej Italii, to wybierzcie się do Toskanii, odwiedźcie romantyczną Taorminę na Sycylii, zobaczcie Rzym lub małe miasteczka wybrzeża Apulii. Neapol to kierunek dla zaawansowanych. Romantyczny, na swój niechlujny sposób, i fascynujący.