Howdy! Chociaż jest już półmetek wakacji, mam wrażenie, że lato dopiero się rozkręca. Nie wiem jak Wy, ale wczasy dopiero przede mną i pakując się do Portugalii postanowiłam przygotować listę moich letnich ulubieńców. W tym roku wypełniona jest polecajkami dla plażowiczów, inspirowana kolorowymi zachodami słońca nad Atlantykiem. Jak zwykle jest na niej kilka kobiecych oraz kilka unisexowych propozycji. Znajdą one swoje miejsce nie tylko w plecaku osób, które planują wypoczynek pod palmami, ale także tych, którzy spędzą wakacje w mieście.

  1. Krem z filtrem 50 Hawaiian Tropic Silk Hydration  – krem z filtrem należy do podstawowego wakacyjnego ekwipunku. Stanowi warstwę ochronną przed poparzeniem słonecznym i sprawi, że za kilkanaście lat nie będziecie wyglądać jak rodzynki. Krem UV od Hawaiian Tropic chroni przed fotostarzeniem skóry, nawilża, ma tropikalny zapach i nie zostawia lepkiej białej warstwy. Delikatnie mieni się w słońcu, na tyle lekko, że stosują go także znajomi blasko-sceptycy.
  2. Butelka termiczna Hydroflask latem trzeba pić dużo wody! Odwodnienie to nie tylko suchość w ustach, ale także bóle głowy, zmęczenie czy problemy ze wzrokiem. Butelka Hydroflask utrzymuje temperaturę napojów, zrobiona jest ze stali nierdzewnej i ma szczelne zamknięcie. Poza tym występuje w wielu wariantach kolorystycznych i w przeciwieństwie do innych produktów tego typu, kolor utrzymuje się na niej latami. Mam dwie takie butelki i bardzo je sobie cenię!
  3. „Washington Black” Esi Edugyan tę książkę znajdziecie na liście ulubionych lektur Baracka Obamy. Opowiada o losach niewolnika, którego życie przewraca się do góry nogami, gdy zostaje służącym ekscentrycznego naukowca i odkrywcy. Poprzez serię niefortunnych zdarzeń obaj panowie zmuszeni są uciekać i ruszają w niesamowitą podróż przez Kanadę, Anglię, Holandię i Maroko. To piękna przygodowa powieść o poszukiwaniu swojego miejsca na świecie. Idealna książka na plażę!
  4. Wakacje w mieścielato to świetna okazja, aby spróbować czegoś nowego. Nie trzeba wyjeżdżać daleko, aby się zachwycić. Spróbujcie odkryć Waszą najbliższą okolicę. Wybrać się do restauracji w której nigdy wcześniej nie byliście, powygłupiać pod sceną podczas imprezy miejskiej do muzyki, której nigdy w życiu nie puścilibyście na własnych słuchawkach. Spróbować swoich sił na lokalnej ściance wspinaczkowej lub przeprowadzić miksologiczne eksperymenty we własnym domowym barku. Jak to powiedział pewien mędrzec, “życie jest zbyt krótkie, aby wciąż kupować ten sam rodzaj sera”. Testujcie, eksperymentujcie, przeżywajcie przygody małe i duże. Od tego są wakacje!
  5. Bronzer Affect w kolorze Brasiljeśli tak jak ja jesteście bladziochami, słabo się opalacie lub w ogóle nie opalacie twarzy, to jest to produkt dla Was! Już lekkie muśnięcie bronzerem sprawia, że skóra wygląda bardziej zdrowo. Kolor Brasil przeznaczony jest dla osób o ciepłym kolorze skóry. Dodatkowymi plusami są możliwość budowania koloru na skórze oraz piękny kokosowy zapach.
  6. Perfumy unisex „CK One Summer Daze” – mam słabość do limitowanych zapachów Calvina Kleina, są lekkie i owocowe. Pięknie pachną zarówno na mężczyznach, jak i kobietach. W zeszłym roku kupiłam Summer Daze, który przenosi mnie do słonecznej Kaliforni. Zapach ma przywoływać wspomnienia wakacyjnych roadtripów i zachodów słońca nad oceanem. Pomarańczowy CK One pachnie cytrusowymi mandarynkami i kumkwatami ocieplonymi imbirem i kardamonem.
  7. Birkenstock Arizona Eva na pewno nie raz słyszeliście jak wygodne są Birkenstocki. To prawda! Chociaż mnie osobiście nie przypadła do gustu skórzana wkładka i to, że trzeba je najpierw rozchodzić. Do kultowych i niezwykle popularnych butów ortopedycznych (!) przekonał mnie dopiero jeden z outdoorowych blogerów, który opowiadał, jak Birkenstocki z pianki eva świetnie sprawdzają mu się na campingu i podczas krótszych pieszych wycieczek. Postanowiłam je wypróbować… Tak je pokochałam, że w tym roku kupiłam kolejną parę, w szałowym kolorze candy pink.
  8. Mini palma koralowa Chamaedorea elegansmarzą się Wam wakacje pod palmami, ale w tym roku nie ma na nie szans? Sprawcie sobie przenośną mini palmę, którą możecie zabrać ze sobą nawet do biura! Palma koralowa jest łatwa w pielęgnacji, nie musi mieć dużo światła, za to bardzo lubi wilgoć. Moja palemka nosi imię Czesław Bolesław i zajmuje reprezentacyjne miejsce koło telewizora.