Mieszkając w Stanach pokochałam śniadania. Pancakes na słodko serwowane z kiełbaskami i hash browns – startymi smażonymi ziemniakami? Czemu nie! Breakfast for dinner? Jak najbardziej! Śniadanie stało się moim ulubionym posiłkiem w ciągu dnia. Od tego czasu przeprowadzam własne kulinarne eksperymenty i często wybieram się na śniadania do miasta.

Gdzie zjeść najlepsze śniadanie w Szczecinie? Przygotowałam dla Was listę moich ulubionych miejscówek, którą będę regularnie aktualizować. Smacznego!

ul. Śląska 12/1

Nie ma chyba drugiej takiej miejscówki na śniadanie w Szczecinie, która cieszyłby się taką popularnością. Wybierając się tam w weekend zawsze sprawdzam telefonicznie czy są wolne stoliki lub robię rezerwację dzień wcześniej. “Dzień dobry” to koncept śniadaniowo-lunchowy z menu na słodko i wytrawnie, w wersjach mięsnych, wegetariańskich i wegańskich. Śniadania są serwowane aż do godziny 16, a lunche, w zależności od dnia, od 11 lub 12. To idealna miejscówka dla śpiochów i osób, które tak jak ja, wybierają menu śniadaniowe nawet w porze obiadu.

Cokolwiek zamówiłam, zawsze byłam zachwycona. Niektóre porcje były tak duże, że część zabierałam do domu. Rzemieślnicze pieczywo i chałki, które stanowią bazę wielu pozycji w menu, są naprawdę bardzo dobre. Wśród propozycji śniadaniowych znajdziemy przede wszystkim takie klasyki jak owsianka na słodko, English breakfast czy wariację na temat Croque madame. Z menu lunchowego szczególnie polubiłam azjatycki makaron. Warto rzucić okiem na kartę sezonową, bo zawsze znajdziecie w niej zaskakujące połączenie smaków. Pośród napojów również pojawiają się pozycje sezonowe. Lokal ma ogródek i mały kącik zabaw dla najmłodszych koneserów śniadań.

Warto wpaść tu także na kawę i ciasta, które zawsze kuszą mnie zza gabloty.

Moi ulubieńcy: pancakes, Dzień Dobry Madame

2. Bonjour

ul. Małopolska 3

Restauracja, która powstała z miłości do kultowych francuskich śniadań i wypieków. W takim lokalu nie może zabraknąć klasyków z tego kraju, czyli naleśników crêpes suzette, francuskich tostów, croque madame czy croque monsieur. Jeśli będziecie mieli jeszcze miejsce na deser, to czekają na Was doskonałej jakości makaroniki i croissanty. W południe lokal zaczyna serwować również zupy, makarony, sałatki i wytrawne naleśniki z łososiem, które polecali mi znajomi.

Jak już jesteśmy we Francji to do śniadania możemy się napić wina. Szczególnie polecam śniadanie na słodko z kieliszkiem prosecco. Od razu poczujecie się jak na wakacjach nad Loarą.

Moi ulubieńcy: Croque Madame, makaroniki

3. Bajgle Króla Jana

Rynek Nowy 6

Kiedy usłyszałam, że część ekipy OK SUPER, jednego z pierwszych w Szczecinie sklepów z polskim designem, planuje otworzyć własną restaurację, byłam niezwykle zaintrygowana. Już w 2015 roku rozkochali mnie w swoich bajglach i do dziś pozostaje im wierna. 

Legenda głosi, że pierwsze bajgle wypieczono dla króla Jana III Sobieskiego jako podziękowanie po wygranej bitwie pod Wiedniem – stąd nazwa lokalu. Pasuje jak ulał, bo restauracja znajduje się niedaleko szczecińskiego zamku, a i jakość ich wyrobów jest iście królewska.

Mimo polskich korzeni, bajgle kojarzą się nam ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie wyemigrowały wraz z ludnością żydowską. Nie musicie jechać do Nowego Jorku, aby spróbować amerykańskiego bajgla – nasze szczecińskie są tak samo dobre, a czasami i lepsze. W menu nie brakuje klasyków zza oceanu, takich jak bajgiel z łososiem, BLT czy pastrami, ale także autorskich kompozycji smaków. Właśnie te są moimi ulubionymi. 

Moi ulubieńcy: New York, Ave Seitan z ekstra jajkiem

4. Bahn Mi / Viet Bar & Asia Deli

Rynek Pogodno, Reymonta 3, pawilon 40

Śniadanie w Szczecinie, które pozwoli Wam poczuć się jak podczas wyprawy do Azji. Zlokalizowany w blaszanym pawilonie lokal specjalizuje się w kuchni wietnamskiej. To połączenie delikatesów, sklepu z żywnością azjatycką i baru ze street foodem. Oprócz wietnamskich bułek, które skradły moje serce, w menu znajdziecie także zupy, dan dan i wontony.

Miłością do banh-mi zaraziłam mojego partnera i mamę, która z sentymentem wybiera się ze mną na Ryneczek Pogodno. Kiedy byłam bąbelkiem, przychodziła tutaj na spacery z wózkiem. Ryneczek żyje dzięki swoim dzielnym weteranom oraz sklepikom z eko żywnością i restauracjom, które coraz częściej decydują się tutaj osiedlić. Będąc na ryneczku często zaopatrzam się w pachnące owoce i najlepszą kawę w ziarnach z To Kawa.

Moi ulubieńcy: banh mi z wege kurczakiem, kawa po wietnamsku, tatar z łososia z garmażerki 

5. Szczeciński Bazar Smakoszy

OFF Marina, ul. Chmielewskiego 18

Niedzielny ekobazar połączony z targiem śniadaniowym odbywa się w industrialnej przestrzeni OFF Mariny. Na straganach rozstawionych w dawnym zakładzie meblowym znajdziecie produkty od rolników, najróżniejsze przetwory w słoikach, miody, lokalne alkohole, wyroby garmażeryjne. My przyjeżdżamy tutaj na śniadanie z kawą i kawałkiem ciasta lub innymi pysznymi wypiekami. Czasami decydujemy się na wytrawne menu – kuchnię indyjską lub azjatycką. Bazar otwarty jest do godziny 15.

Co kilka tygodni podczas Bazaru Smakoszy odbywają się wydarzenia specjalne, takie jak mini targi designu, pchli targ czy giełda winyli. Przed świętami jest tu naprawdę tłoczno. Spotkamy wtedy jeszcze więcej wystawców z pomysłami na oryginalny prezent.

Moi ulubieńcy: Paprykarz od Ryby z Wyspy Wolin, wypieki od SernikoweLove, kawałki kurczaka po indyjsku z sosem miętowym

Śniadanie w Szczecinie - zrób to sam!

Nawet z takich prostych pozycji jak jajecznica, naleśniki czy owsianka można zrobić przepyszne śniadanie. Do owsianki wystarczy dodać podsmażane na syropie klonowym plasterki banana i całość posypać zmielonymi w blenderze orzechami pecan. Do naleśników kupić ciekawą pastę lub domowy dżem – prawdziwe pyszności w słoiczkach znajdziecie w Zielonym Kramie na Ryneczku Pogodno czy właśnie na Bazarze Smakoszy. Jajecznica lubi się nie tylko z boczkiem czy szczypiorkiem. Spróbujcie połączyć ją ze szparagami i wędzonym łososiem.

Jeśli nie czujesz się dobrze w kuchni, a chciałbyś urozmaicić swoje kulinarne portfolio, zacznij od śniadań!