„Zjedź tutaj!” – zawołałam, a Krzysiek od razu skręcił w stronę niewielkiego parkingu na poboczu. Samochód zatrzymał się na skraju wzgórza, a my wysiedliśmy, by spojrzeć na krajobraz rozciągający się przed nami.
Widok zapierał dech w piersiach. Dolinę wypełniał gęsty, mieszany las, który zdawał się nie mieć końca. Korony drzew mieniły się różnymi odcieniami zieleni, a wśród nich rysowały się wąskie ścieżki prowadzące w nieznane. Na horyzoncie rozciągały się średniowieczne mury Segowii. Mój wzrok od razu popędził w stronę zamku. Był jednocześnie surowy i bajeczny, majestatyczny i odrobinę nierealny – jakby wyjęty prosto z kart opowieści, które kiedyś szeptano przy ognisku. “To będzie wyjątkowy dzień!” pomyślałam.
Spis treści
ToggleJednodniowa wycieczka z Madrytu
Wymarzona podróż do Walencji przerodziła się w mini roadtrip ze słonecznego wybrzeża Costa Nova aż po Góry Kastylijskie. Na trasie naszej wycieczki obowiązkowo pojawił się Madryt, ale nie chcieliśmy poprzestać jedynie na odwiedzinach w stolicy. Przeszukując przewodniki w poszukiwaniu skarbów regionu Kastylia i León natrafiłam na Segowię – górskie miasteczko z jednym z najpiękniejszych zamków w Europie.
To doskonały kierunek na jednodniową wycieczkę z Madrytu – podróż samochodem zajęła nam tylko godzinę, a pociągiem dostaniecie się tam w dwie godziny. Wybierając się do Segowii czy Toledo, warto zabrać ze sobą trochę cieplejsze ubranie. We wrześniowy poranek zaskoczyła nas temperatura 10 stopni. Na szczęście po południu wyszło słońce i ociepliło się do 15 stopni, ale wciąż był to szok po gorących dniach na wybrzeżu.
Toledo czy Segowia?
Po odwiedzeniu obydwu miasteczek postawiłabym na Segowię. Toledo ma ciekawą starówkę i kilka pięknych zabytkowych budowli, ale według mnie Alcazar w Segowii bije te atrakcje na głowę. Jeśli podróżowaliście już trochę po Hiszpanii, to Toledo niewiele Was zaskoczy.
Starożytny Akwedukt w Segowii
Kiedy wysiadłam z samochodu na parkingu przy Via Roma, moim oczom ukazała się majestatyczna budowla – arcydzieło rzymskiej inżynierii, które po dwóch tysiącach lat wciąż zachwyca swoim majestatem.
Najlepiej zachowany na świecie starożytny akwedukt ciągnie się aż przez 15 kilometrów. Zbudowany bez użycia zaprawy, z precyzyjnie dopasowanych bloków granitu, wznosi się dumnie nad miastem. Kiedy podeszliśmy bliżej musieliśmy zadzierać głowy, aby zobaczyć jego najwyższe kondygnacje. Akwedukt powstał w czasach rzymskiej dynastii Flawiuszów, mniej więcej w tych samych latach co słynne Koloseum. Ci, którzy nie mogli uwierzyć w to, że człowiek potrafi wznieść taką budowlę, mówili, że musiała być wybudowana przez samego diabła. Stąd pomnik sympatycznego czarta siedzącego na murku przy Calle de San Juan i robiącego sobie selfie ze swoim architektonicznym dziełem.
Akwedukt w Segowii został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO i stał się symbolem miasta.
Alcazar w Segowii - dom Królewny Śnieżki
Patrzyliśmy na niego z zachwytem przez dłuższą chwilę. Nie mogliśmy się doczekać, aby zobaczyć to wszystko z bliska. Stojąc u jego stóp, trudno oprzeć się wrażeniu, że zaraz zza rogu wyłoni się rycerz lub księżniczka z bajki. Nic dziwnego, że to właśnie ten zamek zainspirował twórców Disneya do stworzenia zamku Królewny Śnieżki.
Zwiedzając zamek postanowiliśmy poszukać więcej bajkowych motywów, które mogłyby zainspirować pisarzy i filmowców. Dziecięce zbroje pojedynkowe nagle zamieniły się w zbroje krasnoludków, a królewska sypialnia w komnatę złej Macochy. Wzgórze “Mujer Muerta” czyli “Martwa Kobieta” przypomina śpiącą królewnę czekającą na pocałunek księcia.
Alcazar kryje w sobie mnóstwo bajkowych tajemnic. Liczne tajne przejścia i tunele, fosa, w której za czasów Henryka IV mieszkały niedźwiedzie strzegące zamku, czy laboratorium, gdzie w XVIII wieku badano proch i wymyślano bronie – to tylko niektóre z elementów, które pobudzają wyobraźnię i inspirują do snucia opowieści.
Wnętrza zamku, urządzone w stylu mudejar, zachwycają bogactwem zdobień i unikalnym połączeniem chrześcijańskich i muzułmańskich motywów. Nigdy wcześniej nie widziałam takich wnętrz i zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
Dzielnica Żydowska w Segowii
Spacerując po Segowii, koniecznie trzeba zagłębić się w labirynt uliczek Dzielnicy Żydowskiej. To tu, przez trzy wieki, tętniło życiem jedno z najbogatszych i najbardziej zaludnionych skupisk żydowskich w Europie. Ich praca i handel znacznie przyczyniły się do rozwoju miasta.
Dziś, przechadzając się po odrestaurowanych kamiennych uliczkach, można poczuć ducha tamtych czasów i wyobrazić sobie, jak wyglądało życie w tej tętniącej życiem dzielnicy. Na obiad koniecznie zajrzyjcie do El Fogón Sefardí! Restauracja serwuje pyszne dania kuchni sefardyjskiej.
Katedra w Segowii
Po obiedzie w Dzielnicy Żydowskiej ruszyliśmy na spacer po okolicy. Chcieliśmy z bliska zobaczyć kolejną majestatyczną budowlę, która odcina się na panoramie miasta.
W sercu Segowii wznosi się gotycka katedra z pnącymi się do nieba wieżami. Dzięki niej miasto przypomina odrobinę Królewską Przystań z “Gry o Tron”, albo miejsce akcji jednej ze średniowiecznych baśni. Jest jedną z ostatnich gotyckich katedr zbudowanych w Europie. Powstała w XVI wieku, kiedy w innych regionach dominował już renesans. Wnętrza zdobią piękne kolorowe witraże.
Segowia na weekend
Spacerując po uliczkach Segowii, można poczuć się jak bohaterowie ulubionych opowieści, a widok majestatycznego Alkazaru przenosi wprost do świata Królewny Śnieżki. Mimo swoich niewielkich rozmiarów, Segowia kryje w sobie ogrom magii, która urzeka i inspiruje. To idealne miejsce na jednodniowy wypad. A jeśli zapragniecie więcej przygód, okolice Segowii kryją w sobie kolejne skarby, takie jak Avila i Escorial, które dopełnią Waszą podróż po krainie baśni. Segowia to bez wątpienia perła Kastylii i León, która na długo pozostanie w mojej pamięci.