“Dostatnie, wygodne, pozbawione trosk, wypełnione rozrywkami bardzo przyjemne bytowanie” – takie według Wielkiego Słownika Języka Polskiego jest “życie jak w Madrycie”. Ile prawdy jest w naszym polskim micie o stolicy Hiszpanii? Przekonajcie się sami! Tym razem przygotowałam dla Was listę 7 doświadczeń, które polecam spróbować odwiedzając Madryt.

Stolicę Hiszpanii można spokojnie zwiedzić przez weekend. Jeśli będziecie chcieli wybrać się na wycieczkę za miasto, którą polecam na końcu wpisu, i spędzić trochę czasu w jednym ze słynnych madryckich muzeów, to najlepiej jednak zaplanować 3-dniowy wyjazd. Mam nadzieję, że moje propozycje sprawią, że “Madryt na weekend” zostanie dopisany do Waszych planów podróżniczych na ten rok!

madryt hiszpania
weekend_w_madrycie

Jak na stolicę dużego europejskiego miasta przystało, w Madrycie jest co robić! Zawsze polecam przed wyjazdem spojrzeć na strony z lokalnymi wydarzeniami, bo są one, cytując Forresta Gumpa, “jak pudełka czekoladek”. 

Wybrałam dla Was tylko te doświadczenia, które są dostępne przez cały rok i według mnie stanowią esencję Madrytu. Można je realnie, bez pośpiechu, zrealizować w dwa lub trzy dni.

madryt
Cuesta de Moyano, ulica antykwariatów na świeżym powietrzu
Budapeszt atrakcje

1. Spróbować lokalnego street foodu

Madryt to raj dla smakoszy i można spędzić tu tydzień na samym próbowaniu lokalnej kuchni. Jeśli wybieracie się do Madrytu na weekend i macie napięty harmonogram zwiedzania, to na pewno spodobają się Wam te trzy propozycje miejsc z szybkimi przekąskami:

  • Mercado San Miguel – tętniący życiem targ na którym spróbujecie znakomitych tapas. Hiszpańskie szynki, sery, oliwki, pierogi empanadas, smażone owoce morza, szaszłyki z ośmiornicy i świeże ostrygi. A na deser? Najlepszy vermouth w mieście z La Hora del Vermut!
  • Bar La Campana – kultowe bocadillos de calamares, czyli bułki z kalmarami smażonymi na głębokim oleju. Popularny bar z lokalnym specjałem ma bardzo przystępne ceny i znajduje się trzy kroki od Plaza Mayor. Dla tych, którzy nie lubią owoców morza znajdą się także bułki z hiszpańskimi kiełbaskami.
  • Chocolatería San Ginés – słynna czekoladziarnia z pysznymi churrosami. Zachwycają swoimi wyrobami od 1894 roku. Tradycja picia gorącej czekolady przybyła do Madrytu wraz z odkryciem Ameryki. Co ciekawe, do XX wieku czekolada była ulubionym napojem Hiszpanów. Pijało się ją o poranku i przed snem.
madryt_na_weekend
Madryt na weekend - Mercado San Miguel

2. Wybrać się na spacer do Parku Retiro

Jak wiele innych dużych europejskich parków, tak i Retiro był dawniej częścią posiadłości królewskiej. Otoczony przez okazałe ogrody Pałac Buen Retiro, niestety nie przetrwał do naszych czasów. Odwiedziny w parku warto połączyć z wizytą w jednym ze słynnych madryckich muzeów, które znajdują się w okolicy.

park_retiro

Do najciekawszych punktów na mapie parku należy bez wątpienia staw Estanque del Retiro, przy którym wznosi się monumentalny pomnik króla Alfonsa XII. Lalkarze, wróżbitki, grajkowie i inni artyści okupują ten skrawek parku. Po stawie można popływać łódką, a jego brzeg jest miejscem postoju turystycznych dorożek.

palac_krysztalowy
park retiro madryt

Niedaleko pachnącego ogrodu różanego Rosaleda stoi niezwykle ciekawa fontanna. Zdobiąca ją rzeźba inspirowana była sceną z “Raju utraconego” Johna Miltona i jest jedynym publicznym monumentem na świecie, który przedstawia Szatana, czyli upadłego anioła Lucyfera.

Najbardziej niezwykłą atrakcją parku jest Pałac Kryształowy. Bajkowy budynek inspirowany był The Crystal Palace w Londynie, który spłonął w 1936 roku. Wewnątrz madryckiego pałacu początkowo mieściła się ekspozycja tropikalnych roślin z Filipin. Dzisiaj gości wystawy artystów z całego świata oraz setki turystów zachwycających się pastelową grą świateł tańczących na pałacowej posadzce.

3. Odwiedzić jedno ze słynnych madryckich muzeów

Nawet jeśli nie interesujecie się sztuką to z pewnością słyszeliście o Museo del Prado, którego popularnością przebijają tylko muzea w Paryżu i Londynie. W jego zbiorach znajduje się największa na świecie kolekcja malarstwa klasycznego. Ściany Prado zdobią dzieła Rafaela, Velázqueza, Rubensa, Boscha i Goi.

muzeum_prado

Jeśli bardziej kręci Was sztuka współczesna, to drugim miejscem w madryckim „Złotym Trójkącie Sztuki” jest Muzeum Królowej Zofii (Museo Reina Sofía). Wśród zgromadzonych tam dzieł są prace hiszpańskich mistrzów, takich jak Salvador Dalí i Pablo Picasso (w tym jeden z moich ulubionych obrazów „Guernica”). 

Trzecim punktem tej artystycznej trójki jest prywatne Muzeum Thyssen-Bornemisza. Może nie jest tak okazałe jak dwa pozostałe, ale również posiada bardzo ciekawą kolekcję. Znajdziecie tam sztukę od średniowiecza aż po czasy współczesne. Dla fanów sztuki, muzea w Madrycie to prawdziwy raj.

4. Przespacerować się Gran Via

Spacer Gran Via sprawi, że poczujecie się jak w nowoczesnej metropolii. To najbardziej zatłoczona ulica Madrytu, więc nic dziwnego, że niektórzy porównują ją z alejami nowojorskiego Manhattanu. Przy Gran Via znajduje się wiele wieżowców, mieszczących między innymi centra handlowe, restauracje i hotele.

Ciekawym odcinkiem ulicy jest fragment od Calle Alcalá do Red de San Luis, gdzie wciąż można odnaleźć sklepy lokalnych marek, które nie poddały się globalizacyjnej rewolucji, jaką w ostatnich latach przechodzi Gran Via.

Najbardziej charakterystycznym budynkiem Gran Via jest Edificio Metropolis – narożny biurowiec z kopułą zwieńczoną posągiem bogini zwycięstwa Wiktorii. To jeden z symboli Madrytu. Inny ciekawy architektonicznie budynek, Edificio Grassy, rozpoznacie po umieszczonym na fasadzie dużym logo Rolexa. Brukowany wieżowiec Palacio de la Prensa czy monumentalny drapacz chmur Edificio Telefónica sprawiają, że Gran Via jeszcze bardziej przypomina amerykańską metropolię.

5. Zobaczyć jedną z nietypowych atrakcji związanych z transportem publicznym

Największa stacja kolejowa w Hiszpanii, Estación de Atocha, nie jest znana ze swej wielkości, a z rosnącej w jej wnętrzu egzotycznej dżungli. W ogrodzie można podziwiać około 400 gatunków roślin z czterech stron świata, w tym ogromne palmy, sięgające niemal szklanego sufitu stacji. Na kamieniach sadzawki wypoczywają czerwonolice żółwie, które za nic sobie mają obecność turystów i pasażerów.

truskawkowy_pociag_plakat

Inną nietypową atrakcją jest “Truskawkowy Pociąg” – zabytkowa kolejka, która zabierze Was z Muzeum Kolei w Madrycie do pałacu w Aranjuez. Kompleks pałacowo-ogrodowy wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Podczas podróży, hostessy ubrane w stroje z epoki, tradycyjnie częstowały pasażerów soczystymi truskawkami. Taka wyprawa to doświadczenie na cały dzień. Podczas zakupu biletów można wybierać jedno spośród 10 różnych doświadczeń, takich jak spacery z przewodnikiem po ogrodach i sadach, zwiedzanie pałacu, wycieczki rowerowe czy rejs rzeką Tagus.

Mój weekend w Madrycie zakończyłam wizytą w Muzeum Metra na zabytkowej stacji Chamberi. Metro wygląda tak, jak w momencie jego otwarcia w 1919 roku. Sto lat później możecie wciąż zobaczyć zabytkowe kasy, bramki i tablice. Peron zdobią reklamy z lat 60., czasów kiedy stacja po raz ostatni witała pasażerów. Zwiedzanie z przewodnikiem jest bezpłatne. W pierwszej kolejności odbywa się oprowadzanie w języku hiszpańskim, a następnie, dla chętnych – przewodnik prezentuje streszczoną wersję w języku angielskim.

7. Zachwycić się Plaza Mayor

Korridy, procesje, spektakle, a nawet egzekucje – dawniej plac Plaza Mayor był świadkiem scen radości i rozpaczy. Obecnie można powiedzieć, że przeszedł na zasłużoną emeryturę i stał się dużo spokojniejszym miejscem.

plaza mayor madryt
Madryt na weekend - Plaza Mayor

Czterysta lat temu, ówcześnie rządzący król Filip III zażyczył sobie, aby wybudować mu reprezentacyjny plac. Jak to zwykle z takimi przedsięwzięciami bywa, na środku placu posadzono na koniu pomnik tego władcy.

Pod arkadami czerwonych budynków okalających plac znajdziecie liczne kafejki, bary i restauracje. Jeśli dobrze się rozejrzyjcie, to dostrzeżecie, że niektóre ściany pokryte są kolorowymi freskami.

8. Wybrać się na wycieczkę do Segowii

Moim ulubionym punktem podróży do Madrytu była… wycieczka do Segowii. Wiem, że wpis zatytuowany jest „Madryt na weekend”, ale Segowia jest naprawdę lokalną gwiazdą o której nie mogę nie wspomnieć.

Nie chcę urazić osób zakochanych w Madrycie, jednak po przepięknej Granadzie, Sewilli czy Walencji, Madryt nie zrobił na mnie ogromnego wrażenia. Za to Segowia z baśniowym zamkiem, gęstymi lasami, przecinającym miasto starożytnym akweduktem i krętymi wąskimi uliczkami, skradła moje serce. To wyjątkowe miejsce na mapie Hiszpanii, któremu zdecydowałam się poświęcić osobny wpis:

  • Segowia – bajkowa wycieczka do “dawno, dawno temu” [w przygotowaniu]