Tak turkusowej wody w Europie jeszcze nie widziałam. Górskie widoki zapierały mi dech w piersiach i chociaż nie jestem typem plażowiczki, to na piaskach Majorki mogłabym spędzić całe dnie. Tak o wyspie opowiadałam po powrocie rodzinie i znajomym.
Pomimo licznych ostrzeżeń przed zdziczałymi turystami oraz wszechobecnym grzechem i clubbingiem, postanowiliśmy na własnej skórze sprawdzić, czy ten diabeł jest tak straszny jak go malują. Jak już się pewnie domyślacie po wstępie, Majorce do diabła daleko, a mroczne legendy snute przez znajomych, dotyczyły głównie zatoki Badia de Palma.
Majorka – który region wybrać, aby zobaczyć najpiękniejszą stronę wyspy i gdzie znajdują się miasta, które najlepiej omijać szerokim łukiem? Gdzie są najpiękniejsze plaże? Jak poruszać się po Majorce?
Odpowiem na te wszystkie pytania i odkryję przed Wami skarby tej owianej legendami wyspy.
Spis treści
ToggleMajorka - jeden z największych skarbów Hiszpanii
Majorka to hiszpańska wyspa, która wraz z Ibizą, Minorką, Formenterą i Cabrerą wchodzi w skład archipelagu Balearów. Wyspy znajdują się niedaleko wybrzeża Hiszpanii i można dopłynąć do nich promem z Barcelony lub Walencji. Na Majorkę dolecicie między innymi z Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Berlina.
W minionych stuleciach Majorka była popularnym celem zbrojnych eskapad i podbojów. Należała do Fenicjan, Greków, Rzymian, Turków i Arabów i każda z tych kultur zostawiła na wyspie swój ślad. Swoją bazę wypadową miał tam także niesławny pirat Barbarossa.
W XXI wieku wyspa co roku przeżywa najazdy turystów i rowerzystów, którzy setkami przybywają na wyspę, aby zmierzyć się z jej trudnym, ale niezwykle urokliwym terenem. Majorka znana jest z przepięknych gór oraz czystej turkusowej wody, którą zawdzięcza bujnie porastającej dno morskie “trawie Neptuna”. Jej obecność znacznie zwiększa przejrzystość wody. Podwodne łąki morskiej trawy są w stanie wchłonąć 15 razy więcej dwutlenku węgla rocznie niż amazońska dżungla o tej samej powierzchni.
Kiedy najlepiej odwiedzić Majorkę?
Pogoda na Majorce jest przyjemna przez cały rok. Jeśli lubicie wygrzewać się w słońcu to na pewno ucieszy Was, że plażowe temperatury potrafią zawitać na wyspę już w kwietniu i utrzymywać się nawet do listopada. Podróż na Majorkę w letnim sezonie to gwarancja dobrej pogody, ale także zatłoczonych plaży i korków na wąskich górskich trasach.
Najlepsze miesiące na odwiedzenie Majorki to według mnie maj i czerwiec oraz wrzesień i październik. Średnia temperatura w ciągu dnia wynosi wtedy około 20 stopni Celsjusza, a wieczorem rzadko spada poniżej 15 stopni. Majorka to idealny kierunek na Majówkę.
Jak się poruszać po wyspie?
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od spaceru w okolicy katedry, Pałacu Almudaina i publicznego ogrodu królewskiego S’Hort del Rei. Następnie uliczkami starego miasta dotarliśmy do Placa Mayor, gdzie zjedliśmy pyszne śniadanie. Wybierając się w te okolice nie zapomnijcie zatrzymać się pod Can Forteza Rey z fasadą art-nouveau, przypominającą prace Gaudiego.
Majorka to niewielka wyspa. Z Palmy można w godzinę dojechać samochodem w prawie każdy jej zakątek. Oczywiście na wyspie znajdziecie połączenia autobusowe z najbardziej popularnymi miejscowościami i opcje wykupienia wycieczek z transportem, jednak jeśli tak jak ja cenicie sobie niezależność i lubicie czasami zejść ze szlaku, to polecam wypożyczyć samochód.
Początkujący kierowcy powinni mieć na uwadze górskie drogi. Wiosną zaczyna się najazd rowerzystów, którzy bardzo utrudniają ruch na i tak już wąskich drogach. Jeśli nie planujecie podróży w okolice Valldemossy, Soller czy na półwysep Formentor, lub wybieracie się na Majorkę w okresie między październikiem a początkiem kwietnia, to nie powinniście napotkać problemów na drodze.
Wypożyczyliśmy samochód z RecordGo na lotnisku w Palmie i byliśmy bardzo zadowoleni. Jeśli planujecie spędzić dużo czasu w górskich miasteczkach to weźcie pod uwagę, że uliczki bywają bardzo wąskie i może być Wam łatwiej podróżować jeśli wypożyczycie mały lub średni samochód.
Majorka - noclegi na północy i południu wyspy
Śniadanie w cenie, basen, bezpłatny parking, klimatyzacja, minimalna ocena 8.0 na Bookingu i lokalizacja blisko pięknych plaż i lokalnych atrakcji – takie były moje wymagania podczas poszukiwania noclegu. Przygotowałam dla Was krótki przewodnik po najlepszych lokalizacjach, ale pokażę Wam także miejsca w których zatrzymaliśmy się podczas naszej Majówki na Majorce.
Północ i wschód
Na południe od półwyspu Formentor znajdują się dwie zatoki – Zatoka Alkudyjska i Zatoka Pollença (czyt. Pojenza). Miasteczka położone w zatokach to według mnie najlepsze bazy wypadowe na zwiedzanie północnej i wschodniej części wyspy.
Największym kurortem w tej okolicy jest Alcudia, znana z pięknej starówki otoczonej średniowiecznymi murami obronnymi i jednej z najpiękniejszych plaż na wyspie – Playa de Alcudia i łączącej się z nią Playa de Muro. Alcudia ma własny aquapark co ucieszy dzieciaki, a miłośnicy wycieczek pieszych na pewno zwrócą uwagę na bliskość kilku ciekawych szlaków.
Port de Pollenca to druga opcja, trochę spokojniejsza. Tutejsza plaża nie jest już taka zjawiskowa, ale jest to dobra baza wypadowa. Wypoczywając możecie podziwiać górzysty półwysep Formentor. Wzdłuż plaży ciągnie się promenada ze sklepikami i restauracjami.
My zatrzymaliśmy się na południowym krańcu plaży Muro w Hotelu Villa Park w Can Picafort. Jeśli zdecydujecie się zatrzymać w tej miejscowości, to szczególnie polecamy wybrać się wieczorem na vermouth do Can Jano Vermuteria. Restaurację prowadzi polsko-hiszpańska rodzina. Udało nam się dostać stolik przy samym nabrzeżu, gdzie tuż obok bujały się sennie zacumowane jachty.
Południe
Na południu polecam zatrzymać się w okolicach Cala d’Or, eleganckiego kurortu skąd blisko jest do największych atrakcji w okolicy. Pobyt w tej części wyspy był dla nas okazją, aby spędzić noc w tradycyjnej fince, czyli wolnostojącym domu na wsi. Zwykle zbudowana z kamienia finca może być ekskluzywna, ale może też przypominać gospodarstwa agroturystyczne.
Palma i okolice - imprezowa Majorka
Kiedy zobaczyłam ceny noclegów w centrum Palmy to przestraszyłam się, że to standard na wyspie. Nic bardziej mylnego. Najdroższe noclegi znalazłam w Palmie, Valldemossie i Dei. Za łóżko w 6-osobowym pokoju hostel życzył sobie 700 złotych. Dla porównania pod Cala d’Or w tym samym czasie zapłaciliśmy mniej za dwie noce w willi z basenem.
Sąsiednie miejscowości mają trochę przystępniejsze ceny. Można zauważyć, że przyjeżdżają w ten region głównie turyści all-inclusive. Do Magaluf ściągają imprezowicze z całego świata, a El Arenal jest ulubioną destynacją turystów z Niemiec. Jeśli tak jak ja wybieracie się na Majorkę dla przyrody i nie lubicie tłumów, to odradzałabym te trzy miejscowości.
Zwiedzając Palmę zatrzymaliśmy się w hotelu niedaleko lotniska, w Can Pastilla. Nie polecę go Wam, bo był fatalny, a dodatkowo przez cały dzień nad pobliską plażą startowały samoloty. Dobrze, że spędziliśmy tam tylko jedną noc.
Północna Majorka i Góry Serra de Tramuntana
Moim największym zaskoczeniem na Majorce były przepiękne ciągnące się przez pół wyspy góry. Rozciągające się z nich widoki na Morze Śródziemne, romantyczne górskie wioski z piaskowego kamienia i przyjemne temperatury latem sprawiają, że góry w sezonie letnim oblegane są przez turystów. Nic dziwnego, że zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, są naprawdę zachwycające.
Najwyższym szczytem Serra de Tramuntana jest Puig Major, ale to nie on stanowi największą atrakcję w okolicy. Leżąca w górach Valldemossa jest drugim najczęściej odwiedzanym miejscem na wyspie. Równie dużą popularnością cieszą się droga i plaża Sa Calobra i Półwysep Formentor.
Jadąc w góry warto znaleźć czas, aby zejść z utartego szlaku i zrobić sobie piknik na pięknej, ale mało popularnej polanie w Sa Bassa, która przypomina mi łąki Parku Narodowego Yosemite (lokalizacja: 39.7936923350745, 2.7473229776285013). Warto zatrzymać się przy punktach widokowych na jeziora Cúber i Gorg Blau. Okolice Valldemossy, Dei i Soller oferują kilka ciekawych szlaków pieszych. Nie możemy zapomnieć o rowerzystach, którzy przylatują na Majorkę z całego świata, aby zmierzyć się z tutejszymi górskimi drogami. Miłośnicy przyrody i aktywnego wypoczynku na pewno nie będą się nudzić.
Valldemossa - skarb Serra de Tramuntana
Po wypożyczeniu samochodu z lotniska w Palmie od razu ruszyliśmy na północ. Nie musieliśmy długo czekać, aby z okien samochodu dostrzec góry. Do Valldemossy dojechaliśmy w niecałe pół godziny. Malowniczo położone na stoku górskiej doliny miasteczko było o tej porze jeszcze ciche i spokojne. Z łatwością znaleźliśmy miejsce na płatnym parkingu w centrum i stolik w najpopularniejszej kawiarni w okolicy. Jak to lubię mawiać – “kto rano wstaje ten nie czeka w kolejkach”.
Can Molinas słynie z mięciutkich słodkich bułeczek “coca de patata”. Spróbowaliśmy także innego majorkańskiego specjału panades z kurczakiem. Jeśli chcecie delektować się takim śniadaniem, to proponuję wybrać porę między otwarciem a godziną 10. Koło południa do lokalu ustawiła się już niemała kolejka. Lokal ma jeszcze jeden punkt w mieście, ale wypieki sprzedawane tam są jedynie na wynos.
Większość turystów przyjeżdża do miasteczka dla romantycznych widoków. Ci, którzy chcą zagłębić się w lokalną historię mogą odwiedzić pałac króla Sancha, muzeum sztuki współczesnej czy dawny klasztor kartuzów z ekspozycją poświęconą lokalnej gwieździe – Fryderykowi Chopinowi. Pomimo, że znany kompozytor nie najlepiej wspominał wyjątkowo deszczową zimę w Valldemossie, mieszkańcy myślą o nim ciepło i nawet postawili mu pomnik. Drugą gwiazdą miasteczka jest święta Catalina, której podobizny znajdziecie na ozdobnych kafelkach przy wejściach do domów.
Na śniadanie i spacer przeznaczyliśmy cztery godziny. Planując swój wyjazd miejcie na uwadze, że Valldemossa to jedno z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc na wyspie, dlatego warto zaplanować spacer po mieście na wczesne godziny poranne.
Soller - w Dolinie Pomarańczy
Soller znajduje w “Dolinie Pomarańczy”, regionie pełnym pachnących gajów owocowych. Od kwitnących w lutym i marcu migdałów, przez marcowe figi, po majowe cytryny i pomarańcze – drzewa w rozkwicie to kolejny powód, aby odwiedzić Majorkę wiosną.
Będąc w Dolinie Pomarańczy grzechem byłoby nie spróbować tego owocu, zwłaszcza w tak ekscytującym wydaniu w jakim serwują je w El Petit Soller. Soller Bomb to prawdopodobnie najbardziej pomarańczowy deser na świecie – sok z wyciskanych pomarańczy z lodami pomarańczowymi udekorowany pomarańczową pianką: 10/10!
Znajdujący się w centrum Soller otoczony kawiarenkami plac Plaça de sa Constitució zdobi architektoniczne dzieło sztuki – fasada kościoła św. Bartłomieja. Co kilka minut przez plac przejeżdża zabytkowy drewniany pociąg. Dojedziecie nim do nadmorskiego Port de Sóller, ale także do Palmy. W każdą sobotę od 9 do 14 niedaleko kościoła rozstawia się targ, na którym kupicie świeże owoce i warzywa, rękodzieło, lokalne wyroby, ubrania czy kwiaty.
Po wizycie w Valldemossie Soller już tak mnie nie zachwyciło. Jest większe, przez co traci ten małomiasteczkowy klimat, nie jest też tak urokliwe położone. Jeśli zależy Wam na romantycznych spacerach wąskimi uliczkami, na zapachu kwiatów i widoku rozbijających się o klify fal, to zamiast Soller wybierzcie się do Dei. Niestety o godzinie 14 nie udało nam się znaleźć tam parkingu.
Droga Węża - Sa Calobra
Kto by pomyślał, że jedną z największych atrakcji wyspy stanie się fragment autostrady? Droga Ma-2141 jest jedną z najbardziej malowniczych tras Hiszpanii. Swoimi wężowymi zakrętami prowadzi spod jednego z najwyższych szczytów na wyspie do maleńkiej nadmorskiej wioski Sa Calobra, oraz kamienistej plaży, gdzie majestatyczny kanion Torrent de Pareis zanurza się w falach Morza Śródziemnego.
Nie wiem co najbardziej zachwyciło mnie w tym miejscu, ogród i basen z widokiem na góry, schodząca z górskich stoków poranna mgła i wypasające się po sąsiedzku owce czy te przepyszne śniadania z lokalnych produktów. Quinta znajduje się jedynie 15 kilometrów od parku narodowego i 89 kilometrów od Porto. Jeśli wybierzemy się jeszcze kiedyś do Minho, to na pewno znowu zatrzymamy się w tym miejscu.
Zarówno krętą drogę, jak i plażę możecie kojarzyć z filmowej produkcji sióstr Wachowskich i Toma Tykwera “Atlas Chmur”.
TIP: Na plażę Sa Calobra można dostać się także łodzią. Warto rozważyć oferty wycieczek połączonych z nurkowaniem.
Zdecydowaliśmy się przyjechać w to miejsce na zachód słońca z dwóch powodów – po pierwsze, wieczorem jest dużo mniejszy ruch na drodze. Podobno w dzień, zwłaszcza w sezonie, można spodziewać się korków z udziałem samochodów, autokarów, motocykli, rowerów i… kóz. Chcieliśmy także cieszyć się plażą w możliwie jak najmniejszym towarzystwie.
Decydując się na wyprawę o tej godzinie zaoszczędziliśmy też kilka euro, bo lokalny parking płatny jest tylko do 19:30. Poza nami na plaży było tylko kilka osób, a otaczającą nas ciszę zakłócały jedynie rozbijające się o klify fale. Lśniące w promieniach zachodzącego słońca skały wprowadziły prawdziwie magiczną atmosferę. Oto Majorka w jakiej się zakochałam.
TIP: Kanion Torrent de Pareis jest o tej porze roku zalany wodą. Chcąc go eksplorować polecam zabrać buty do chodzenia po wodzie.
W cieniu Formentoru
Formentor to jedna z najchętniej odwiedzanych atrakcji wyspy, dlatego zdecydowałam się poświęcić mu osobny wpis:
Południowa Majorka
Przez kilka dni towarzyszyły nam piękne górskie widoki, ale nadszedł czas, aby ruszyć na południe. Wzdłuż południowo-zachodniego wybrzeża ciągną się piaszczyste plaże. Jednocześnie większość lokali zamyka się przed północą, co sprawia, że jest to doskonała lokalizacja dla osób, które preferują święty spokój i obcowanie z przyrodą – czyli dla nas!
Podczas podróży przez centralną Majorkę warto zaplanować chwilę na wizytę w Felantix albo lunch w restauracji Terragust. To szansa, aby zjeść posiłek w ogrodzie kwitnących migdałów. W dzień naszych odwiedzin restauracja była zamknięta, ale zrobiliśmy zakupy w należącym do restauracji sklepie ekologicznym. Mogliśmy samodzielnie zbierać truskawki. W sam raz na wieczór z winkiem przy basenie!
Jako bazę wypadową do zwiedzania południowego wybrzeża wybrałam Cala d’Or. To dobra lokalizacja jeśli chcecie zobaczyć największe atrakcje w okolicy – jaskinie Coves del Drach i Coves des Halms, klasztor Sant Salvador, Castell de Santueri, zielone Ogrody Botnicactus, miasteczko Santanyi lub tak jak my, po prostu cieszyć się przyrodą odwiedzając najpiękniejsze plaże i punkty widokowe.
Najpiękniejsze plaże Majorki
Południowo-zachodnie wybrzeże Majorki słynie z pięknych piaszczystych plaży i ciężko było wybrać tylko jedną. Na szczęście jest takie miejsce, gdzie trzy zjawiskowe plaże oddalone są od siebie o kilka minut spacerem. To miejsce zdecydowanie zasłużyło na osobny wpis:
Cala Figuera - najbardziej romantyczne miasteczko Majorki
Łódki bujają się na wodzie, a mewy skrzeczą wesoło wyczekując, aby zobaczyć co tym razem będą mogły upolować z pokładów rybackich kutrów. To kolejny spokojny dzień w Cala Figuera, małej rybackiej wiosce, która jakby zatrzymała się w czasie.
Białe domy z kolorowymi bramami i okiennicami wybudowane na zboczu urokliwej zatoki sprawiają, że Cala Figuera to jedno z najbardziej idyllicznych i fotogenicznych miasteczek na Majorce. Nie znajdziecie tutaj wielkich hoteli ani nawet plaży. Za to spacer po nabrzeżu na pewno zapadnie Wam w pamięci.
W Cala Figuera znajdziecie kilka restauracji z widokiem na zatokę. Skusiliśmy się na vermouth i tapas w restauracji Bon Bar.
Urokliwe zatoczki i punkty widokowe
Na południowym wybrzeżu Majorki, niedaleko Cala d’Or, wybrzeże skrywa plaże w malowniczych zatoczkach. Powinnam napisać, że skrywało, bo tak może było kiedyś. Teraz mało co ukryje się przed falą turystów, a majorkańskie zatoczki są najlepszym tego dowodem.
Na wielu listach najpiękniejszych plaż Majorki znajdziecie Caló des Moro, Cala Llombards, Cala S’Almunia czy Cala Sa Nau. Mało kto jednak odważy się przyznać, że pomimo wyjątkowego uroku, plaże te są w sezonie okupowane co do centymetra. Z takim samym zjawiskiem spotkaliśmy się w Algarve w Portugalii. Plaże w takich zatoczkach są zwykle małe i nawet jak znajdziecie dla siebie miejsce, to leżakowanie ze stopami sąsiada tuż pod nosem odbiera urok takiej lokalizacji. Nauczona tym doświadczeniem traktowałam te zatoczki jako atrakcje “do obejrzenia”, a nie miejsca na plażowanie.
Palma de Majorka - atrakcje stolicy wyspy
Stolica Majorki to największe miasto i jednocześnie najczęściej odwiedzane miejsce na wyspie. Nie ma tu zbyt wiele atrakcji, jednak starówka jest bardzo przyjemna, a ogrom katedry naprawdę robi wrażenie.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od spaceru w okolicy katedry, Pałacu Almudaina i publicznego ogrodu królewskiego S’Hort del Rei. Następnie uliczkami starego miasta dotarliśmy do Placa Mayor, gdzie zjedliśmy pyszne śniadanie. Wybierając się w te okolice nie zapomnijcie zatrzymać się pod Can Forteza Rey z fasadą art-nouveau, przypominającą prace Gaudiego.
Odwiedzając Palmę warto wybrać się na zadaszony targ Mercat de l’Olivar, wypełniony straganami ze świeżymi owocami morza, kolorowymi warzywami, ale także z kilkoma ciekawymi restauracjami. Innymi atrakcjami miasta na które warto zwrócić uwagę są budynek giełdy La Lonja oraz punkt widokowy znajdujący się na murach miejskich przy Es Baluard Museu d’Art Contemporani de Palma. Na obrzeżach Palmy stoi unikatowy, bo wybudowany na planie koła zamek Castell de Bellver.
Kiedy najlepiej odwiedzić Palmę?
W Palmie jest temperatura powietrza jest przyjemna przez cały rok, więc kluczem do spokojnego zwiedzania jest wybranie dnia, kiedy ruch w porcie jest najmniejszy.
W porcie w Palmie zatrzymują się wielkie statki wycieczkowe, które mogą pomieścić do kilku tysięcy turystów, którzy tak jak my, chcieliby zobaczyć jak najwięcej, bo mają tylko jeden dzień na zobaczenie miasta. Wyobraźcie sobie, że tylko 15 czerwca 2024 roku do portu w Palmie zawijały statki wycieczkowe, na których pokładzie znajdowało się łącznie 13 tysięcy osób. Na szczęście łatwo jest znaleźć aktualne rozkłady.
Jak poruszać się po Palmie?
Centrum miasta jest skupione i spokojnie można poruszać się po nim pieszo. Wszystkie najważniejsze atrakcje znajdują się niedaleko nabrzeża i katedry.
Z komunikacją miejską w Palmie mieliśmy złe doświadczenia, długo czekaliśmy na autobus, który zabrałby nas do hotelu pod lotniskiem. Przez godzinę minęło nas ponad dziesięć autobusów i żaden się nie zatrzymał, bo były wszystkie były przepełnione. Poruszanie się Uberem nie należy do opłacalnych rozwiązań. Planując dzień i podróże komunikacją miejską miejcie na uwadze potencjalne opóźnienia.